sobota, 17 marca 2012

Rozdział 7

***Następny dzień***
Do szkoły przyjechałam z Julią i Miley, bo dzisiaj wracam z Harr'ym.Kiedy tylko wysiadłyśmy z auta naskoczyło na nas paparazzi, oczywiście tysiąc pytań ''Podobno nie jesteście razem , Miley czytałaś że Zayn Cię zdradza,Julia czy Niall kocha Cię tak jak jedzienie,Camille jesteś w ciąży" Przez tych paparazzi zrobiło się zamieszanie w szkole.Wszyscy się na nas patrzyli.Głupio się czułam i napisałam sms-a do Harr'ego :
Atak paparazzi.Czuję się osaczona.Duszno.Zamieszanie w szkole jak nie wiem.Kocham tęsknie xxx.
Harry po 30 sekundach odpisał :
Nie odpowiadaj na pytania.Wytrzymasz.Dzielna jesteś.Tak to jest jak się chodzi z boskim Harrym Stylesem.Ja też kocham i tęsknię.Przyjadę o 13.xxx
*** 13 p.m ***
Wychodzę ze szkoły i oczywiście mój skarb na mnie czeka.Weszłam do auta i pojechaliśmy na obiad.Potem spacerowaliśmy po centrum.Złapało nas chyba 10 fanek.Jedna z nich do mnie podeszła.
-To Ty jesteś Camille.
-Tak.
-Cieszę się że jesteś z Harrym.Lepiej niż jakaś Caroline.Jesteś dla niego idealna.Zrobisz sobie ze mną zdjęcie ?
-Pewnie
-Dzięki.-uśmiechnęłam się i dziewczyna zrobiła sobie ze mną zdjęcie.
-Proszę.
I dziewczyna poszła.To było bardzo miłe.
-Kto to był ?
-Jakaś Twoja fanka.Chciała sobie ze mną zdjęcie zrobić.
-Naprawdę.Co mówiła ?
-Że cieszy się że jestem z Tobą niż z jakąś Caroline i jestem idealna.Nie wiem co to za laska i nie chce wiedzieć bo najwidoczniej Twoim fanom się ona nie podobała.
-Tak to prawda.Pizza ?
-Chętnie.
Przytuliliśmy się i poszliśmy na pizze.Harry poszedł zapłacić a ja zadzwoniłam do Danielle :
-Hej.Co się stało ?
-Tak dzwonię zapytać co jutro robisz ?
-Wolne a co ?
-Może pojedziemy na zakupy z Eleanor ?
-Miley i Julia też ?
-Nie one jutro z Zaynem i Niallem się spotykają.
-No dobra to przyjedziemy z Eleanor po Ciebie.A co chcesz kupić ?
-Sukienkę, buty, torebkę, kosmetyki ,muszę wywołać zdjęcia, coś dla Harr'ego i takich kilka drobiazgów.
-Okej to o 12 ?
-Spoko.Pa
-Pa
-Do kogo dzwoniłaś ?
-Do Danielle idziemy jutro na zakupy.
-Myślałem że się jutro zobaczymy
-Przyjedziemy do Was po zakupach
-Okej.Ale zostaniesz na noc ?
-Pewnie.
-Super.Chodź odwiozę Cię.Bo późno się robi.
-Okej.
Dzisiaj w szkole zrozumiałam że chodzę z Harr'ym od 4 miesięcy a nie mam płyty ''Up All Night'' z twarzą Harr'ego, ani jednej bluzki z nim i bluzy z napisem '' I <3 ONE DIRECTION''.Kiedy podjechaliśmy przypomniało mi się że rodzice Harr'ego nie znają.Trzeba ich zapoznać.
-To pa.
-Nie wejdziesz ?
-A mogę ?
-Głupie pytanie.Poznasz moich rodziców.
-CO ? Powaliło ?
-Nie.Chodź.
Weszliśmy do domu.Oczywiście tata w garniaku telewizor oglądał Tomek się bawił Mati w pokoju a mama paznokcie maluje.
-Matiiiiiiiiiiiiiiii na dół mam coś dla Ciebie.
-Idę -zawołał frajer myśli że coś dla niego mam.-Co masz ?
-Nic.Musiałam Cię sprowadzić.Mamo tato Tomek i Mati to mój chłopak Harry.
-Dzień dobry .
-Siema.
-Dzień dobry.Usiądźcie a ja zawołam Dolly żeby ciasto przyniosła.Czego się napijesz ? Kawa herbata sok pepsi ?
-Herbatę poproszę.
-Harry zaraz będziesz molestowany tysiącem pytań-szepnęłam mu na ucho.
-Więc Harry.Podobno śpiewasz w zespole.
-Tak.Od 3 lat.
-A kim byś był gdyby nie zespół ?
-Pewnie prawnikiem albo fizjoterapeutom.
-Oo to bardzo dobre zawody.
-Wiem.Ale teraz ważny jest dla mnie zespół i Camille.
-Harry bardzo ładne włosy-powiedziała mama-naturalne ?
-Tak.
-Mamo to chyba normalne że Harry włosów nie kręci.
-A czy sex uprawiacie ?-na to pytanie taty wyplułam sok.
-Tato...
-Nie proszę Pana..
-Sex to dopiero po ślubie.
-Boże.....
I tak minęły 3 godziny.Rodzice polubili Harr'ego.To super.W przyszłym tygodniu jedziemy do niego.Ale oczywiście po mojej 18-nastce.Harry został na noc u mnie.Fajnie..Co do moich urodzin to on chyba coś kombinuje.Ciekawe co....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz