piątek, 2 marca 2012

Rozdział 2

Weszłam do domu.O matko!.Co ja zrobiłam ? Przecież nawet Go nie znam a powiedziałam mu że go kocham ???? Jestem psychiczna.Na szczęście w domu wszyscy spali.Wykąpałam się i położyłam do łóżka.Myślałam o tym co się dzisiaj wydarzyło.Zasypiałam już kiedy zadzwonił mój iPhone.To Harry.
-co się stało?-zapytałam
-spotkamy się jutro
-no okej.Może u mnie w domu?
-spoko.o której mam być?
-17 ?
-będę.Obudziłem Cię?
-troszkę ale to nic.
-Przepraszam słodka
-Spoko.Idę spać.Dobranoc
-Dobranoc.Kocham Cię
-yhym.Ja Ciebie też-powiedziałam i się rozłączyłam.W co ja się pakuję? Jutro sobie to wyjaśnimy.Zasnęłam
*****
-Hej mamo-powiedziałam schodząc po schodach
-Hej skarbie.Jak wczorajsza randka?
-Super.Dzisiaj też przyjedzie
-Dobrze.Ugotować coś czy zamówić?
-Ugotuj te pyszne spagetti okej?
-Dobrze.A wiesz że za 3 dni do szkoły ?
-Wiem.Boję się trochę.
-Jutro przyjedzie do nas wspólnik taty z córką.Ona chodzi do tej samej szkoły co Ty.
-Fajnie
-Posłuchaj....wiem że nowa szkoła znajomi nowi wszystko nowe, ale liczę na to że będziesz się dobrze uczyć.Jeżeli dostaniesz więcej niż 3 F(to jest najgorsza ocena w szkole w Anglii coś jak pała) z każdego przedmiotu to pożegnaj się z chłopakiem.Rozumiesz?
-Mamo...rozumiem..ale w Anglii już nie raz byliśmy.Znam kilka osób.
-Ale skąd wiesz że chodzą z Tobą do szkoły.Masz jedz.Smacznego.
-Dzięki.
Kiedy zjadłam śniadanie poszłam do pokoju.Włączyłam laptopa i weszłam na fejsa twittera i na e-maila.Na mailu miałam wiadomość o jakiegoś dziwnego adresu.Weszłam na to a treść wiadomości brzmiał:
Ładnie wyglądacie.Zazdroszczę ale uważaj.Do tego nasze zdjęcie.Trudno.Jakaś fanka.Siedziałam tak sobie na laptopie i gadałam z Asią(dawna koleżanka)gdy zobaczyłam że już 15.Szybko zakończyłam rozmowę i wzięłam się do szykowania.Założyłam sukienkę w kwiatki do kolan,szpilki od Chanel i sweterek.Do tego delikatny makijaż włosy w warkocz na bok i gotowe.17 usłyszałam dzwonek do drzwi.Mateusz otworzył i wpuścił Harrego.
-Mati idź sobie
-Spoko-odpowiedział
-Ślicznie wyglądasz-powiedział słodziak i próbował mnie pocałować ale mu się nie udało bo się odsunełam
-Przepraszam.Musimy pogadać
-Dobrze....-powiedział smutny i troszkę załamany loczek
Poszliśmy do mojego pokoju......

1 komentarz: