piątek, 2 marca 2012

Rozdział 3

Weszliśmy do pokoju.Kolacja już czekała.Zamknęłam drzwi na klucz.Poprosiłam rodzinę żeby się nie pałętali po domu albo przynajmniej po mojej stronie.Zgodzili się.Wracając do loczka.
-Harry słuchaj....Lubię Cię ale przecież nawet się nie znamy.
-Wiem...Też wczoraj o tym myślałem...Chciałem dzisiaj się lepiej poznać
-Też o tym pomyślałam.
-Cóż kto opowiada pierwszy ?
-Ciągniemy zapałki?
-Dobra-hah Harry przegrał wybrał krótszą zapałkę
-Mam na imię Harry Edward Styles.Urodziłem się 01.02.1994.Mam rodzeństwo.Poznasz je.Moja mama z tatą wzięli rozwód.Teraz mam ojczyma on jest super.Lubię niskie dziewczyny ze słodkim uśmiechem jak Ty.Czekam na swój idealny pocałunek w deszczu.Nie cierpię oliwek.ulubione filmy to Titanic, Love Actually.Lubię badmintona.Jestem romantyczny,troskliwy,opiekuńczy.Najbardziej dogaduję się z Louisem.Teraz Twoja kolej
-Słodko.Dobra.Mam na imię Camille Julia Nowak.Urodziłam się 13.09.1995.Dla mnie liczy się rodzina,miłość,szczęście.Mam 2 braci,jednego poznałeś.Mam przyjaciółkę w Polsce Asię.Mieszkałam w Polsce,ale zawsze wolałam Londyn.Kocham zwierzęta.Lubię jak chłopak jest romantyczny,pewny siebie,odważny,no i ma loki.
-Ahh jestem idealny
-Tak i bardzo skromny.
-Wiesz kocham Cię.Bardzo mi się podobasz.Ale boje się że jesteś ze mną dla sławy.
-Mówiłam Ci ja taka nie jestem..
-Wiem przepraszam.-podszedł i dał mi buziaka w policzek.
-Co robimy?
-Nie wiem.
-Kolację już zjedliśmy.Może film albo poleżymy i poprzytulamy się?
-Stawiam na to 2.
-Wiedziałam
Położyliśmy się.Leżeliśmy tak przytuleni chyba z godzinę przy okazji poznaliśmy się lepiej śmialiśmy się całowaliśmy ale pocałunki były nieziemskie.
-Harry.Chciałam Ci coś pokazać
-No
-Dostałam dzisiaj maila dziwnego.Sam zobaczysz.-wzięłam laptopa  i pokazałam mu tego maila
-Nie przejmuj się.
-No dobrze.
-Pamiętaj skoro będziesz ze mną wiedz że będziesz oblegana przez paparazzi,Twoje zdjęcia będą wszędzie jak oznajmię że się oficjalnie spotykamy.
-Rozumiem
-A właśnie , co robisz jutro?
-Mam gości.Poznam jakąś dziewczynę będziemy razem do klasy chodzić.
-Powodzenia.
-Yhy.-i dalej się położyliśmy.
Była godzina 24.
-Czas na mnie...-powiedział smutno loczek
-Szkoda...fajnie było...gdybym miała dom tylko dla siebie...
-Niestety...Kocham Cię
-Ja też -i odprowadziłam Go to drzwi.
-Zadzwonię jutro.Pamiętaj dzwonię co godzinę
-Dobrze.Kocham Cię
-Ja Ciebie też perełko-i pocałowaliśmy się.Cudnie...Harry wsiadł do auta i pojechał a ja położyłam się spać.
Dostałam jeszcze sms-a:
Rybko kocham Cię.Było cudownie.Powodzenia jutro.Zadzwonię tak o 10.Tęsknię
Odpisałam:
Ja Ciebie też.Również mi się podobało.Dziękuję.Postaram się odebrać.
Położyłam telefon na nocną lampkę.Wtedy zauważyłam że coś tam leży.Byłam zmęczona wiec postanowiłam odpakować jutro.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz